Boże Narodzenie 2017

Opłatku mały, kruchy i biały
skąd w tobie taka jest siła?
Jak grawitacja ze świata krańca
pod dach rodzinny nas wzywasz,

bo tu, przy stole w melodiach kolęd
troski znikają i żale,
topnieją spory, goją się rany,
prostują ścieżki splątane.

Opłatku mały, zwiastunie wiary
w to, że Dzieciątko z Betlejem
swoją miłością nieprzeniknioną
serca zziębnięte ogrzeje.

Bądź drogowskazem i przypominaj,
że chociaż wiatr w oczy wieje
to oby każdy odnalazł drogę,
trafił do swego Betlejem.

Czerwiec 2017

Miesiąc najkrótszych nocy, najdłuższych dni. W powietrzu unosi się zapach lata, czuje się już smak wakacji, zaczyna się sezon urlopów. Mój urlop był krótki jak czerwcowa noc ale intensywny w doznania. Uroczysty jubileusz 200 lecia szkoły – I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Kazimierza Wielkiego w Bochni. Spotkali się absolwenci, profesorowie, wróciły wspomnienia, mimo że odległe to bardzo wyraźne i tylko te dobre.

Perfekcyjna

 

 

Perfekcyjna biznes women,

wyważony każdy ruch,

chłodny uśmiech, oczy czujne,

z Mediolanu każdy ciuch.

 

Wyrzeźbione pięknie ciało,

fitness klub, siłownia,  spa,

odliczona każda chwila,

wszędzie musisz być na czas.

 

A ja bym chciał , zabrać cię tam,

gdzie stanął czas, gdzie fiesta twa,

z obcasów zejdź, makijaż zmyj,

na trawie tańcz i wino pij.

Bo ja bym chciał zabrać cię tam,

gdzie możesz wyjść ze sztywnych ram,

zapomnieć, że istnieje świat

gdzie wszystko jest,   a szczęścia brak.

 

Perfekcyjna aż do bólu,

sukces to naczelny cel,

i nie widzisz biedna, mała

w jaka się wplątałaś sieć.

 

W zimnym świecie, zimnych ludzi,

chłodem wieje z zimnych serc,

co tam robisz? Szkoda ciebie,

ja tu czekam, kochaj mnie.

 

A ja bym chciał , zabrać cię tam,

gdzie stanął czas, gdzie fiesta twa,

z obcasów zejdź, makijaż zmyj,

na trawie tańcz i wino pij.

Bo ja bym chciał zabrać cię tam,

gdzie możesz wyjść ze sztywnych ram,

zapomnieć, że istnieje świat

gdzie wszystko jest, a szczęścia brak.

Całkiem mały raj

Od dat i od spraw raz oderwać się
zapomnieć, że gdzieś istnieje świat szarych, pustych dni,
gdzie czas wciąż gna, a my wraz z nim, pod wiatr i bez tchu,
a to nie tak miało być, pora zamknąć drzwi, polecieć tam gdzie…
ref.
Tam gdzie zegar śpi, nie odlicza lat ani dni,
Tam gdzie czeka na nas wina dzban i szczęścia łyk.
Tam gdzie jesteś ty i spokojnie śnisz nasze sny.
Całkiem mały nasz raj blisko jest , jest tuż, tuż.

Od win i od kar raz uwolnić się,
Zapomnieć, że gdzieś istnieje świat podły, pełen zła,
Gdzie los z nas drwi i każe iść pod wiatr, i bez tchu,
A to nie tak miało być, pora zamknąć drzwi , polecieć tam

ref.
Tam gdzie zegar śpi, nie odlicza lat ani dni
Tam gdzie czeka na nas wina dzban i szczęścia łyk.
Tam gdzie jesteś ty i spokojnie śnisz nasze sny.
Całkiem mały nasz raj blisko jest.

Bridge
Całkiem mały zwyczajny raj, zwyczajny jak my, to on stale nam się śni.
I to jest piękne
ref.
Bo tu zegar śpi i nie liczy nam dni,
ty masz w oczach blask ,
pogodny czas, trochę leniwy.
Bo tu zegar śpi i nie liczy nam chwil.
Słucham cię, a ty mnie,
W takiej ciszy jest sens.
Oto jest raj, zwykły raj