Z lustra

Niezmiennie dziwi mnie gdy z lustra

spogląda na mnie ta kobieta,

przygasłe oczy, zwiędłe usta

nikt już nie powie o niej: piękna.

Na twarzy archipelag zmarszczek,

bo każdy rok coś tutaj dodał,

na srebrnej rzęsie łza zastygła,

nikt już nie powie o niej: młoda.

Taki ktoś

 

We mnie wciąż mieszka taki ktoś,

kto lat ma cztery razy mniej

i wierzy, że najlepszy los

wpadnie mu w ręce lada dzień,

w obłokach buja, traci czas

na nierealnych marzeń sto,

nadzieję ma naprawić świat

i z korzeniami wyrwać zło.

 

Dopiero w lustro oka rzut

z obłoków każe szybko  zejść,

bezradna starość, siwy włos,

ponury dzień i smutny zmierzch.

?

W oczy gwiazd patrzę nocą ciemną,
w otchłań wszechświata myśl wysyłam,
to CIEBIE szukam, CIEBIE wołam,
do CIEBIE mam tak wiele pytań.

Człowiekiem jestem z Twojej woli
i wolę wolną TY mi dałeś
mimo, że drogi moje kręte,
dlaczego aż tak zaufałeś?

Bo chociaż dobro we mnie mieszka,
zło wkrada się podstępną drogą
i czemu czasem grzech smakuje
jak zakazany, słodki owoc?

W oczy gwiazd patrzę nocą ciemną,
I stale na odpowiedź czekam,
dlaczego Wszechmogący Stwórco
tak pokochałeś mnie – człowieka?

 

Orzeł biały (The White Eagle)

Czy On tu jeszcze jest

i czy coś dla nas znaczy?

Szybując pośród chmur

co widzi, na co patrzy?

Tam w dole piękny kraj

lecz ludzie podzieleni,

wspólnego celu brak,

na zgodę brak nadziei.

Is he still here

and does he mean anything to us?

Gliding amongst the clouds

what can he see, what is he looking at?

A beautiful country lies beneath

but the people are divided.

There is no common goal,

and no hope for reconciliation.

Wiem, że

Wiem, że nie jestem tu przypadkiem,
choć pewnie długo nie zabawię,
nie wiem czy jestem tu w nagrodę,
nie wiem czy jestem tu za karę.
Stale próbuję nieporadnie
w teatrze życia grać swą rolę,
moim suflerem jest sumienie,
bo scenariusza nie znam wcale.

Wiem, ze nie jestem tu przypadkiem,
Ktoś mi wyznaczył czas i miejsce,
i wyposażył nie najgorzej,
dając mi rozum, dając serce.
Nie obiecywał łatwej drogi,
prostych rozwiązań i wyborów,
a jeśli czasem się buntuję
niezmiennie uczy mnie pokory.

Wiem, ze nie jestem tu przypadkiem,
choć wpadłam tu na krótką chwilę,
wiem, ze mam coś do załatwienia,
że po to tu i teraz żyję
Wiem, że nie jestem tu przypadkiem,
jestem ogniwem w Twoich planach
wiem, że za mało wiem o Tobie
a siebie jeszcze nie poznałam.

Krople Rosy

W kroplach rosy odbija się świat,
jakże inny od tego co znamy,
srebrne szczęście tam płonie i drży
subtelnymi, ciepłymi barwami.

W kroplach rosy uśpiony śni czas,
jego sny rozkwitają jak maki,
baśń się przędzie piękniejsza niż to,
co możemy w marzeniach zobaczyć.

Krople rosy podobne do łez,
tych ze szczęścia, a nie tych z rozpaczy,
brylantowe sopelki na źdźble,
kryształowe zwierciadła fantazji.

Krople rosy, niebiański to dar,
ukojenie niosący na ziemię,
delikatnie ugasi żar serc,
zaspokoi największe pragnienie.