Z dedykacją dla Pedagogicznych Ciał

Myślicie, że nie doceniamy,
Waszego trudu, Waszej pracy,
że w naszych głowach „czarna dziura”,
gdzie żadna myśl się nie kołacze.

Myślicie, że nie doceniamy
piękna poezji, czaru prozy,
że dla nas liczą się jedynie
tandetne filmy pełne grozy

Myślicie, że nie rozumiemy
prostych, logicznych praw fizyki,
że uciekamy od historii,
od chemii i matematyki.

Myślicie, że jesteśmy bierni,
cyniczni, źli i obojętni,
ale to tylko jest skorupa,
pod nią wrażliwe serce tętni.

My potrafimy Wasz trud cenić
i wiedzę, którą nas karmicie
ale wciąż jeszcze nie umiemy
dziękować za to należycie.

Dla szefowej raz jeszcze

Życzenia tu wypowiadane
już od dziesięciu październików,
spełniają się, tak jak zaklęcia
najpotężniejszych czarowników.

Wierząc więc w sprawczą silę słowa
zdrowia i szczęścia winszujemy,
a przecież w tym się mieści wszystko,
czego my dla Szefowej chcemy.

Bo gdy Szefowa jest szczęśliwa,
wszystko pomyślnie się układa
to sporo tego właśnie szczęścia
na nas podwładnych także spada.

Aldona imieninowo

Dla Aldony, dziewczyny jesiennej
świat rozlicznych prezentów ma wiele:
rzesze astrów we wszystkich odcieniach,
lasy w złocie, brązach i czerwieniach,
wrzosowiska we mgle fioletowej
i korale jarzębiny czerwonej.

My zaś do tych wielobarwnych darów
wpisujemy się czarno na białym
i życzymy by szczęście sprzyjało
aby zdrowie wciąż dobrze się miało,
miłość kwitła, radości przybyło
i sił na zamiary najśmielsze starczyło.

Na bocheńskim rynku

Na bocheńskim rynku król Kazimierz stoi,
którego potomni Wielkim nazywają
choć hulaką był ponoć, od uciech nie stronił
wiele zrobił dobrego dla ludzi i kraju.

My szacunkiem darząc wielkiego monarchę,
nie ujmując mu zasług, najbardziej cenimy
innego Kazimierza – pana Błotnickiego
i to Jego wielkim nazywać będziemy.

Wielki – bo wytrzymał z nami cztery lata,
kładąc w głowy oporne wiedzy zapas spory,
wielki – bo na rajdach, wycieczkach i złazach
pokazywał nam piękno ojczystej przyrody.