Imię Jerzy dobrze leży, na facecie pełnym cnót
bo choć nie jest ideałem, więcej zalet ma niż wad.
Tak jak Jego Święty Patron, smokom bzdury ścina łby,
gdyby Jerzy rządził światem, świat by pewnie lepszy był.
Autor: Jadwiga Koczanowska
Wszystko ma swój czas … dzisiaj usłyszałam
A gdy przyjdzie mój czas
Gdy pokryje mnie rdza
Usiądź przy mnie tuż tuż
Bym mógł z tobą być sam
Usiądź blisko o dłoń
Narwij słów jak żonkili
I opowiedz nasz film
Bym go przeżyć mógł znów
Mów o drodze we mgle
Kiedy wciągał mnie piach
Gdy nie miałem już sił
By się odbić od dna
Mów o chwili sprzed lat
Gdy podałaś mi rękę
I podniosłem swój cień
By przy twoim mógł stać
Wszystko ma swój czas
I przychodzi kres na kres
Gdybym kiedyś odszedł stąd
Nie obrażaj się na śmierć
A gdy przyjdzie mój czas
Gdy pokryje mnie rdza
Musisz wierzyć, że znów
Pobiegniemy nad staw
Czekaj na jakiś znak
Bądź cierpliwa jak papier
Ja wybłagam wśród chmur
Bym tu czasem mógł wpaść
Wszystko ma swój czas
I przychodzi kres na kres
Gdybym kiedyś odszedł stąd
Nie obrażaj się na śmierć
Wszystko ma swój czas
I przychodzi kres na kres
Gdybym kiedyś odszedł stąd
Nie obrażaj się na śmierć
Tekst Jacek Cygana
Wykonanie Grzegorz Markowski
Planeta DOM
Na tej planecie czas i przestrzeń
oparły się fizyki prawom,
wracają z morza niepamięci
ulotne chwile, dni szczęśliwe.
Oczekiwanie jest nadzieją,
wspomnienie ma smak jabłek winnych,
sny ciepłe się niespiesznie snują,
dymem z komina ulatują.
Ty jesteś
Ty jesteś. Trwasz
od zawsze do zawsze.
Ja wiem. Wierzyć chcę,
bo bez tej wiary czymże byłabym?
Przypadkiem,
pomyłką
wybrykiem natury
skazanym na epilog z bardzo nieszczęśliwym zakończeniem
Maria Jolanta ubiera w słowa również i moje uczucia
Maria Jolanta Słowińska-Szkwarek – Sennik
Jak to dobrze że Bóg
podarował człowiekowi sen
A śnić o Tobie
oznacza dobry dzień
Na pewno nie będzie lało
Gołąb pocztowy
przyniesie oczekiwaną wieść
Na balkonie zakwitnie pelargonia
Nie przypali się sos
a zupa będzie pachnieć miłością
Będzie tańczył z miotłą mój cień
i oczy będą się uśmiechać w lustrze
Odwiedzaj często moje noce – Mamo
Spóźniona wiosna
Wiosna często przychodzi spóźniona,
chociaż wie, że tak bardzo czekamy,
gdzieś przystaje z wróblami na plotki ,
wie, że zawsze jej to wybaczamy.
Bo gdy jest już , świat wokół pięknieje,
i w zielone ubiera się stroje,
a kaczeńce jak złote kolczyki
błyszczą w trawach łąki szmaragdowej.
W kroplach rosy przegląda się słońce,
świergot ptaków rozbrzmiewa radośnie
wiatr zielony kołysze żonkile,
wszystko wokół kiełkuje i rośnie.
Nawet kiedy przychodzi spóźniona,
nikt się na nią naprawdę nie gniewa,
bo przynosi ze sobą nadzieję,
a nadzieja jest wszystkim potrzebna.
Ref.
Wiosno, wiosno wołamy, wiosno, wiosno czekamy ,
wiosno przyjdź i już dłużej nie zwlekaj.
Wiosno chcemy cię gościć, wiosno nie daj się prosić,
wiosno przyjdź , razem z nami zaśpiewaj.